Odchów miotu „D”


Miot „D” to wyczekany i wymarzony miot dla Ady stad też jego nazwa „Dream come true”, bo u nas to jedno marzenie się spełni 🙂 . Zarówno Shirka jak i Frodo mieszkaja wraz z Ada na Ślasku, tam też wyprowadzaja na padoki konie, wychowuja się w domu z kotami i papuga o imieniu „Felek” 🙂 Ja zaś pierwszy raz w życiu pomagałam przy porodzie on-line 😉 Niezapomniane wrażenie! Wraz z Ada jesteśmy w stałym kontakcie i ręcze że socjalizacja maluchów będzie na podobnym poziomie jak u nas na Kaszubach <3  Tak więc nie martwcie się bo ” będzie się działo ” 😉

tydzień 1
Ilość naszych dzieci nawet nas zaskoczyła ^^ już po 10 Shirka poszła spać a tutaj po kilku godzinach urodził sie jeszcze jeden chłopczyk, USG pokazało kolejnego malca który po podaniu oksytocyny stwierdził że i na niego pora;)  Dopiero wtedy odetchneliśmy z ulga 😛 Ada spisała się na medal ! I jako hodowca jestem z niem dumna i dziękuję że Shirka mogła trafić właśnie pod jej opiekę <3 Shira to wspaniała i troskliwa matka, maluchy ani na chwilę nie spadły z wagi, co przy takiej ilości podczas pierwszych dni jest nie lada wyczynem <3 Już w pierwszym dniu wprowadzony został u maluchów program wczesnej stymulacji neurologicznej który dał widoczne gołym okiem efekty u naszych poprzednich maluchów <3 Mamy też wstępne imiona dla malców …. na razie zdradzę tylko że będzie niczym jak na „czarnym ladzie” 😉

 

tydzień 2

Wczesna sytymulacja neurologiczna trwa.. maluchy sa już coraz bardziej odważne a to wszystko za sprawa nowego zmysłu jaki poznały… wzroku, oczka otworzyły się u maluszków już w 10-tej dobie. Cała zgraja reaguje z niezwykła ciekawościa na swoja ludzka mamę oraz ciotki i wujków. Zaczyna się powolutku gryzienie rodzeństwa a przepychanki do baru mlecznego sa już codziennościa. Wszystkie pięknie przybieraja na wadze a Shira, ona jest po prostu matka idealna <3 Frodek pilnuje wejścia do pokoju choć sam nie jest dość wylewny w uczuciach do dzieci 😉 Jeszcze troszkę i zacznie się dobra zabawa 😛