Ciąża „C” tydzień po tygodniu


4 tydzień
Krgłości Adary s już widoczne gołym okiem <3 teraz już sama poprzez badanie palpacyjne wyczuwam nasze małe przyszłe brzadce <3 Na szczęście przyszłej mamusi wrócił już apetyt <3 ale bywa że dręcza ja mdłości …. ahh te kobiety ^^Czas zatem na cotygodniowe zdjęcia przyszłej mamusi <3  W zarodku rozwijają się wątroba, szczęki, oczy, uszy i nos. W tym tygodniu zaobserwowaliśmy także śluz, który świadczy o zamykaniu się szyjki macicy. Pod koniec tygodnia zarodki mają wielkość orzechów włoskich.
3 tydzień
Pod koniec tygodnia Adara odmawia jedzenia … u niej nie jest to normalne 😛 Ci którzy ja znaja wiedz o tym doskonale 😉 jednak to że nie zje sama nie znaczy że od miski odejdzie i pozwoli zjeść swoja porcję komuś innemu 😛  Zaczęła także jeszcze gorliwiej bronić swojego terenu i niestety ale obce psy do domu już nie wejda. Stała się także bardziej czujna i jednocześnie pieszczotliwa. W 24 dniu ciąży postanowiliśmy ją potwierdzić poprzez badanie USG. Są nasze małe fasolki 😀 Wiemy że jest to ciąża mnoga! Trwa intensywny rozwój płodów ich wielkość pod koniec tygodnia wynosi ok. 5 mm. W tym tygodniu zaczyna się formować kształt główki, ciała oraz zaznacza tworzyć się kręgosłup. Kształtuje się także ośrodkowy układ nerwowy którego cewa nerwowa zamyka się w 20 dniu ciąży.

 

2 tydzień

Jestem dobrej myśli bo Adara je za trzech ^^ hahaha ^^ no może ciut przesadzam ale jej dzienna porcja już wynosi 150% podstawowej aż boję się pomyśleć co będzie później 😛 zawsze była żarłoczna ale no bez przesady ! Od około dwunastego dnia zygoty które dotarły do macicy poszukują swojego miejsca do implantacji. Około14 dnia pierwsze zarodki zagnieżdżają się w ścianach macicy i każdy z nich zaczyna wytwarzać własne łożysko, które stanowi swoiste połączenie pomiędzy organizmem matki i rozwijających się zarodków. Dzięki łożysku dochodzi do wymiany substancji chemicznych pomiędzy matką a rozwijającym się szczenięciem.
1 tydzień
Spędziliśmy szalony weekend w Pradze <3 bez naciagania to był „szał-ciał” 😛 czyli szybka podróż w czwartkowa noc by w piatek spotkać się już z Azi i Lucie i równie szybki powrót w sobotę, bo w niedzielę czekała już na nas pełna chata gości z okazji Chrztu Świętego naszego Kajtka <3 nie możemy się nudzić 😛 Adara przeciagnęła cieczkę jak tylko mogła ale mam nadzieję że spotkanie będzie owocne ^^ To była miłość od 1 wejrzenia <3 nie sadziłam że nasza torpeda tak szybko zrezygnuje z zabawy w berka 😛 Azi zaskoczył mnie miło, gdyż jak na swój wiek okazał się bardzo energicznym psem i co więcej po wyrazie jego pyszczka nikt nie powiedziałby że już startuje na wystawach w klasie weteranów <3 Lucie pomagała nam w każdej chwili ^^ Dziękujemy za polecenie nam cudownego miejsca na nocleg <3 było warto :*