Odchów miotu


Czas zamknąć nasze cotygodniowe relacje z rozwoju maluszków.
Każdy z nich zaczął już swoje nowe życie w nowym domku,
a dalsze relacje z ich życia będą na bieżąco uzupełniane w ich opisach na naszej stronie <3
Dzieciaczki życzę wam dużo radości z pracy i abyście wszystko w swoim życiu robiły z pasją i miłością <3 .

8 tydzień

Nadszedł czas rozłąki..:( Jednak jesteśmy szczęśliwi że każde z naszych czworonożnych dzieci znalazło idealny domek dla siebie, gdzie na pewno nie raz ich odwiedzimy.
Z dumą mogę ogłosić że oprócz masy miłości i smakołyków jakie czekały w nowych domkach, każdy z nich od nowego roku (tego nowego roku 2017 😛 ) zacznie szkolenie z posłuszeństwa i nie tylko, dwa z naszych maluszków będą także uczęszczały na zajęcia z tropienia i oczywiście 3 z nich będzie można także spotkać na wystawach, nie tylko w Polsce czy w Niemczech 😉 Nasz trud i poświęcony czas na socjalizację zaowocował i został doceniony przez nowych właścicieli, maluszki nie miały problemu z akceptacją nowego miejsca, nowych właścicieli i psich kompanów… po prostu weszły w nowe życie z merdającymi w górze ogonkami co zostało docenione przez ich ludzkie rodziny. A teraz bardziej szczegółowo:
– Agis – pojechał jako pierwszy do nowego domu nie daleko Szczecina, więc będziemy na pewno często odwiedzać go w wakacje :), Pan Jacek i Pani Lilianna czekali na niego długie tygodnie. Do końca 9 tygodnia Agis nauczył się sygnalizować chęć wyjścia na dwór, nie załatwiał się już w domu, sygnalizuje także puste miski gdy twierdzi że w jego brzuszku czegoś brakuje 😛 Chętnie się bawi i aportuje (to 2 zaskoczyło także i mnie 😉 ) chodzi na luźnej smyczy, nie interesuje go otoczenie czy szczekające za ogrodzeniem psy podczas spacerów jest raczej skupiony na swoim psim bracie i przewodnikach. W wakacje mały trafi pod skrzydła profesjonalnego szkoleniowca psów sportowych, będziemy obserwować jego postępy. W planach jest także zaprezentowanie go na wystawach, chłopak zapowiada się błyszcząco 😉 Dogaduje się ze swoim mniejszym bratem, jednakże ten potrzebuje jeszcze nieco czasu aby zrozumieć że rudy długonogi potworek skacze tak tylko do zabawy, a nie aby go zjeść 😛
– Argos – drugi chłopak który opuścił nasz dom, trafił pod skrzydła Anji niedaleko Paderborn. Raz w tygodniu Babsi odwiedza swojego „wnuka” i wpada na herbatkę. Anja wraz z dziećmi są niezwykle cierpliwi i bardzo chętnie ćwiczą z Argosem podstawowe komendy potrzebne w życiu codziennym. Już niedługo odwiedzi też szkołę dla psów gdzie pod czujnym okiem zacznie ciężką pracę 😉 Chłopak jest bardzo łakomy jak na psie dziecko przystało i bardzo lubi zabawy na ogrodzie. Również tak jak pozostałe nasze „dzieci” nie miał problemu z akceptacją nowego miejsca, a podczas gdy Anja pracuje maluch idzie na swoje legowisko w jej biurze i zajmuje się swoimi psimi sprawami.
-Amor – chłopak który trafił do niezwykłego domu Anji i Thorstena. Niezwykłego gdyż jego psi brak i kuzyn zarazem posiada takie samo białe znaczenie na piersi, które nie jest jedynie zwykłą plamą ale ma głębsze znaczenie. Amor już od 1 stycznia zaczął uczęszczać do szkoły, na razie do „podstawówki” 😛 ale plany są bardziej obszerne i nie tylko jeśli chodzi o szkolenia. Anum zaakceptował nowego brata niemal natychmiastowo, już pierwszego dnia otrzymałam filmik ze wspólnej zabawy rudzielców. Ogrom miłości i doświadczona ręka to to co Amor otrzymał w pakiecie z nową rodzinką. Wiele ciotek i wujków mieszka pod Hamburgiem, a więc na pewno odwiedzimy go nie raz przy okazji 😉 Bardzo szybko nauczył się sygnalizować swoje potrzeby i akceptować nowe miejsce do snu.
-Adara- nasza gwiazda i brylancik nie tylko na piersi 😉 Najbardziej aktywna z miotu, układająca braci pod siebie i będąca wulkanem energii … zostaje z nami <3 Mimo wielu osób które o nią pytały z częścią mam stały kontakt postanowiliśmy ją zostawić, na chwilę obecną jest taka jakie chcemy aby były nasze psy, chętna do pracy ( oprócz chodzenia przy nodze , woli przed nogami 😛, zna prawie każdą komendę którą zna też Shana), lubi pracować i robi to chętnie, oczywiście nie za darmo 😛 pracuje także na mokrej trawie i w śniegu <3 jak na 10 tygodniowe szczenie jest bardzo inteligentna i zamierzamy to wykorzystać. Mam nadzieję że pójdzie także w ślady matki i spisze się także na biegach coursingowych, bo popęd ma jeszcze większy niż duża 😉

Życzę każdemu naszemu „dziecku” z osobna… dużo pomyślności na nowej drodze, chęci do pracy i nauki oraz talentu i pasji w tym co będziecie robić w przyszłości. Pusto bez was, ale Adara stara się nadrobić braki :) Bądźcie dzielne i dajcie dużo miłości i pociechy swym przewodnikom, a psim braciom nie pozwólcie się nudzić 😉

Pozdrawiam,
Sylwia, Shana, Adara i Nira <3

Dziękuję także Babsi, Andy i Ciarze za przyjazd do Polski i pomoc

7 tydzień

Kolejna dawka nowych wrażeń za nami. Maluchy otrzymały pierwsze w swoim życiu szczepienie i zniosły to bardzo dzielnie, trochę gorzej było z grubą igłą do wszczepienia chip’u, ale i o tym zapomniały gdy tylko Pan Jerzy dał im się wylizać po twarzy :) . Tak więc każdy malec otrzymał swój numer chip a wraz z nim książeczki zdrowia lub paszporty, teraz czekamy tylko na przegląd miotu. W tym tygodniu odwiedzili nas goście specjalni ^^ Babsi, Andy i Ciara – właściciele dumnego tatusia szczeniąt – Bomy. Maluchy szczęśliwe, goście zadowoleni i dumni z dzieci, czegóż chcieć więcej <3 Każdy z malców otrzymał swój prezent od taty z którym wyruszy do nowego domu <3 Przeprowadziliśmy także testy osobowości, które wykazały że maluchy są raczej otwarte na nowych ludzi, nowe środowisko, mają popęd do zabawy i są stabilne psychicznie. Agis wypadł w tej konkurencji najlepiej, ale podszedł do niej także na spokojnie nie to co ciekawska Adara którą interesowało wszystko dookoła :) Maluchy są już na tyle duże że zaczynają bawić się z dorosłymi psiakami, a nie tylko próbować je gryźć 😉

6 tydzień

Czas leci nieubłaganie, już niedługo maluchy odwiedzi gość specjalny <3 Babsi, Andy i Ciara <3 właściciele ich ojca. Tydzień minął nam bardzo szybko na zabawie z krótkimi przerwami na spanie. Dumna jestem z maluchów gdyż pozwalają mi spać od 22.00 do 6.00 i jeśli tylko wstanę kilka minut przed nimi i zdołam znieść je do ogrodu omija mnie sprzątanie kojca 😀 . Shana nie karmi już maluchów mlekiem i wraca w rewelacyjnym tempie do formy sprzed ciąży co niezwykle nas cieszy <3 Maluchy coraz bardziej łakną człowieka i pobiegną za nim gdzie tylko mogą byleby być przy czyiś nogach. Odwiedziny trwają w najlepsze ciotki, wujkowie i przyszli właściciele z chęcią odwiedzają nasz dom, a my cieszymy się że możemy ich lepiej poznać.  Jedną z osób specjalnych w tym tygodniu była Majka <3 3-letnia dziewczynka, która jest zaledwie o jeden dzień starsza od Shany (mamy maluchów). Mogłabym zatrudnić ją na cały etat 😛 Kolejne odrobaczanie za nami, ze względu na sporą wagę tym razem w tabletce 😉 ale smak bananowy wyraźnie przypadł szczeniakom do gustu. Nasze gwiazdki rosną tak szybko…. coraz bliżej do rozstania…. na szczęście mamy stały kontakt i możliwość odwiedzin naszych maluszków i na pewno będziemy z tego korzystać <3

5 tydzień

Minął kolejny tydzień naszych maluszków, a w nim wiele zmian. Zęby w pełni sprawne kosztowały pierwszy raz surowego mięsa i cielęcych kości, klatka kennelowa została w pełni zaakceptowana dzięki spokojnej mamusi która uwielbiała w niej spać jako szczenię, zabawki w coraz większej ilości „idą w ruch” a za nimi cała szczęśliwa gromadka. Odwiedziny idą pełną parą w tym tygodniu maluchy poznały kilkanaście nowych twarzy w tym trójkę wspaniałych dzieci: Karinkę, Matiego i Dawida, tak więc dom jest otwarty przez całą dobę. Odgłosy na ten tydzień to m. in.: odkurzacz, pralka, mikser, remont na piętrze, odgłosy miasta takie jak: klakson, samochód, motor, tramwaj czy pociąg. Na koniec kolejna podróż samochodem achh…. i wiele innych wrażeń.

 4 tydzień

W 25 dniu maluchy odbyły swoją pierwszą podróż samochodem do gabinetu Pana Jerzego gdzie zostały dokładnie zbadane i odrobaczone. Maluszki są zdrowe, ładnie przybierają na wadze i co najważniejsze nie mają problemu z podróżami samochodem. Zaczęły się także pierwsze odwiedziny, w tym tygodniu maluchy poznały pięć nowych osób jak na razie tylko dorosłych ale już niedługo 😉 Dzień zaczynamy od śniadania następnie godzinnej zabawy i potem najedzone brzuszki padają na materac i zasypiają twardym snem na jakieś dwie godzinki i zabawa zaczyna się od nowa :). Ząbki rosną w zastraszającym tempie z czego niekoniecznie jest zadowolona Shana :). Zabawki już stają się obiektem zainteresowania podobnie jak cudze nogi,  uczy, nosy i inne części ciała które wystają 😉 Jeszcze tydzień i zaczniemy wychodzić na spacery jeśli dopisze pogoda.

3 tydzień

W 16 dniu zakończyliśmy ostatecznie wczesną stymulację neurologiczną. W 17 dniu nastąpiły wielkie zmiany u maluchów mianowicie odkryłam powód podgryzania braci i mamy od ostatnich kilku dni: ZACZYNAJĄ ZĄBKOWAĆ! U Adary można juz wyczuć czubeczek kła gdy podgryza palucha ;). Ponadto trzykrotnie w ciągu jednej doby Adara poszła na podkład aby załatwić swoje potrzeby (jak tylko wychwyciłam moment zabierałam je tam 😉 ), mała rzecz ale wielki krok do szybkiej nauki czystości. Zabieramy maluchy także na „małe podróże”, a mianowicie do innych pomieszczeń w domu (oczywiście na rękach), poznają tam nowe zapachy m. in. zapachy kwiatów, akwarium, dywanu czy łóżka poznają także Nirę i Czikę (dwa kundelki które uciekają przed maluchami gdzie pieprz rośnie). Maluchy już zaczynają pierwsze harce, stąpają coraz śmielej i podróżują coraz dalej (ciekawi je już wielki świat poza kojcem). Szczekanie, warczenie, podgryzanie swoich części ciała i Shany, oraz merdające biegnące ogonki za ludzkimi nogami to nasza codzienność <3 .

2 tydzień

Tydzień WIELKICH ZMIAN !! Od ósmego dnia maluchy zaczęły otwierać oczy oczywiście jako pierwsza nasza złota dziewczyna, pod koniec tygodnia już wszystkie maluchy mogły patrzeć na wielki świat. Dodatkowo również zaczęły otwierać uszy. Pod koniec tygodnia zaczęliśmy przyzwyczajać maluchy do dźwięków domu: odkurzacz, pralka i codzienne rozmowy. Powoli kończymy też wczesną stymulację neurologiczną i dokładamy zabawki do kojca maluszków 😉 Poruszanie się na 4 łapkach wychodzi im coraz lepiej 😉

Maluchy otrzymały już także swoje imiona rodowodowe:

ADARA Sirius – Canis Maior

Adara – druga pod względem jasności gwiazda Canis Maior. To jeden z najjaśniejszych obiektów nocnego nieba.Jest to także żeńskie imię pochodzenia hebrajskiego, arabskiego i greckiego. Z arabskiego Al-Adhārā oznacza panna, dziewica, piękna, szlachetna.
Reszta maluchów także otrzymała swoje imiona rodowodowe każde oczywiście powiązane z nami, naszymi psami i mające głębsze znaczenie.

ARGOS Sirius – Canis Maior (nasz fioletowy chłopak)

Argos – pies Odyseusza, który rozpoznał swojego pana po dwudziestu latach.
„…Pies leżący tam blisko łeb podniósł, strzygł uchem.
Był to Argos, którego sam Odys wychował,
Lecz nie użył, gdyż wcześniej on był pożeglował
Pod Troję. Potem chłopcy go na polowanie
Brali w góry na kozy, zające i łanie…” frag. Odyseji
Jest symbolem psiej wierności.

AMOR Sirius – Canis Maior (zielony chłopak)

Amor – (także Kupidyn, łac. Cupido ‘pragnienie’, ‘pożądanie’, Amor ‘miłość’, gr. Ἔρως Érōs) – w mitologii rzymskiej bóg i uosobienie miłości. Uchodził za syna bogini Wenus (Wenery) i boga Marsa. Był utożsamiany z greckim Erosem. Eros (gr. Ἔρως, Éros, łac. Amor) – w mitologii greckiej bóg miłości i namiętności seksualnej. Istnieją różne wersje co do jego pochodzenia: według Hezjoda miał być on pierwszym z bogów, rówieśnikiem Gai, którego obecność musiała być konieczna do zrodzenia się pozostałych bogów. Eros to pierwotna siła kosmiczna istniejąca od początku istnienia świata. Należy do grona bogów najstarszych (Protogenoi) wraz z Gają, Chaosem, Tartarem. Jest więc starszy od Afrodyty. Różni filozofowie komentowali jego działanie we wszechświecie. Dla przykładu, według Empedoklesa wszechświat to zmaganie się miłości (erosa) ze sporem. W V w. p.n.e. Parmenides pisze o „kosmicznym Erosie” jako mocy godzącej sprzeczności. Zaś Eurypides uważał Erosa za wszechmocnego.

AGIS Sirius – Canis Maior (pomarańczowy chłopak)

Agis — imię męskie pochodzenia greckiego (gr. Άγις), które zostało utworzone od czasownika Άγω („prowadzić, przodować, wskazywać drogę”). Imię to oznacza „ten, kto prowadzi”; „ten, kto wskazuje drogę”.
Królowie Sparty, noszący imię Agis:
• Agis I — XI wiek p.n.e.
• Agis II — zm. 400 lub 398 p.n.e.
• Agis III — król w latach 338 p.n.e.–331 p.n.e.
• Agis IV — król w latach 244 p.n.e.–241 p.n.e.
Agis był marzycielem i rewolucjonistą, pragnął przywrócić Sparcie jej chwałę i dawną wielkość jaką posiadała za półlegendarnego króla Likurga.

1 tydzień

Nasza Shana oczywiście rodziła w domu i oczywiście pierwszy maluch przyszedł na świat w mojej sypialni, kolejne już na spokojnie w specjalnie przygotowanym dla maluchów kojcu w pokoju obok ;). Po 5 nocach w kojcu obok świeżo upieczonej mamuśki i 4 naszych małych gwiazdek stwierdziliśmy że przeniesiemy je jednak do naszej sypialni gdzie jest Shany legowisko w którym mieszczą się bez problemu dwa dorosłe RR 😉 I w ten oto sposób mój kręgosłup wrócił do formy. Od narodzin ważymy maluchy codziennie w ciągu pierwszych trzech dni nawet dwa razy dziennie, aby mieć stały podgląd czy na pewno wszystko jest tak jak być powinno. Od trzeciej doby życia wprowadziliśmy wczesną stymulację neurologiczną mającą na celu:

  • Poprawę funkcjonowania naczyń serca
  • Wzmocnienie układu krążenia.
  • Wzmocnienie gruczołów wydzielających adrenalinę.
  • Zwiększona odporność na stres
  • Większa odporność na choroby.

Już w piątej dobie życia każdy z maluchów podwoił swoją wagę urodzeniową. W wieku 7 dni złota dziewczyna przekroczyła 1 kg! Widać już różnicę pomiędzy poszczególnymi maluchami:
złota dziewczyna jest największa, najbardziej samodzielna i najcichsza … nie przejmuje się jeśli przez przypadek wypadnie z legowiska…. twardo czołga się ok 1-2 m po czym jeśli nie trafi do mamy zaczyna cicho popiskiwać. To ona w 4 dobie życia odwiedziła Adriana gdy spał obok kojca i wystraszyła biedną Nirę śpiącą z Adrianem (mała z piskiem pobiegła do swojej budki 😉 ). Prawdziwa sunia z niej, każdy sutek chce dla siebie i zawsze skutecznie potrafi odepchnąć braci.
fioletowy chłopak najciemniejszy i największy płaczek z naszej drużyny, przeszkadza mu nawet łapka któregoś z rodzeństwa która przypadkiem gdzieś go dotknie. Ulubieniec części rodziny w tym Adriana 😉
zielony chłopak najdłuższa pręga i oaza spokoju, nie zwraca uwagi nawet jeśli jest u kogoś na rękach. Moja gwiazda … jasny, piękna długa pręga, duża korona … ahhh… zobaczymy jak będzie rozwijał się dalej ale „gwiazdy” mówią mi że będzie dobrze ;).
pomarańczowy chłopak ostatni maluch z miotu, w drugiej dobie dogonił już rodzeństwo … szczeniak jak do tej pory bezproblemowy.. cichy spokojny … nie spieszy się zjedzeniem w przeciwieństwie do złotej dziewczyny. Wydaje się być najbardziej „czerwony” ale czas pokaże jaki się okaże.

To niesamowite uczucie … gdy wstajesz rano i widzisz jak bardzo urosły, patrzysz na ich rozwój i zastanawiasz się na jakie psiaki wyrosną!